Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty

Na Wielki Kopieniec zimą z Toporowej Cyrhli


Wielki Kopieniec


Wielki Kopieniec to jeden z najłatwiej dostępnych szczytów w polskich Tatrach.
Bardzo często wybierany przez początkujących.


Podsumowanie: Potrzebujesz pomysłu na łatwą trasę w polskich Tatrach lub gdy jest lawiniasto? Wypróbuj szlak na Wielki Kopieniec + Nosal. Dwa szczyty za jednym zamachem!


 


Wielki Kopieniec - czy warto?


    Szlak na Wielki Kopieniec to:

    👉 krótki, bezpieczny szlak dla początkujących, rodzin z dziećmi i osób, które chcą spróbować Tatr zimą,

    👉 dobry dojazd na początek szlaku, nawet komunikacją miejską z Zakopanego,

    👉 w dobry pogodowo dzień można wyhaczyć całkiem niezłe widoki na panoramę Tatr ❤



Jak dojechać na początek szlaku na Wielki Kopieniec?


    Wejście na Wielki Kopieniec bardzo wygodnie jest zacząć z Toporowej Cyrhli. Na start szlaku możecie dojechać z Zakopanego zwykłym autobusem miejskim, MPK lub autem.

    Cena biletu normalnego to obecnie 3 zł, zaś ulgowego 1,50 zł (ceny na luty 2022).

    Jest to bardzo duży plus, bo można łatwo zorganizować dojazd do wejścia na szlak. Ostatnio, mimo,że był to środek sezonu, nie jeździły prawie żadne busy do Morskiego Oka. Przez warunki lawinowe szlak był zamknięty. Ciężko było dostać się dalej niż do Cyrhli. MPK było najpewniejszym, poza własnym autem, środkiem transportu. 😏

    Autobusy nr 11 jeżdżą na trasie: Przewodnika Jana Krzeptowskiego - Toporowa Cyrhla i zatrzymują się w popularnych miejscach (Krupówki, Dworzec, Rondo Jana Pawła II).


    Tutaj macie rozkład jazdy MPK Zakopane, jeżdżą co około godzinę:
   Rozkład jazdy MPK Zakopane (KLIK)


Jak dojechać na początek szlaku na Wielki Kopieniec?

Wielki Kopieniec - wysokość


    Wielki Kopieniec należy do raczej niższych gór. Jego wysokość to 1328 metrów. Podchodząc na niego proponowaną przeze mnie trasą, pokonujemy jedynie 337 metrów przewyższenia. Szlak charakteryzuje się długim, łagodnym podejściem.


Wejście na Wielki Kopieniec 


    Wielki Kopieniec to (jak sama nazwa wskazuje) góra o kształcie kopca. Nie znajdziecie tu żadnych trudności technicznych czy ekspozycji. Z powodzeniem mogą próbować zdobyć ją rodziny z dziećmi lub osoby początkujące.

Inne moje propozycje szlaków dla początkujących w Tatrach: 

👉👉👉 Łatwe szlaki w Tatrach (klik) z Włóczyplecakiem ;) 


Wejście na Wielki Kopieniec



Wielki Kopieniec - mapa trasy


    Można zaopatrzyć się w papierową mapę Tatr lub skorzystać z jej elektronicznej wersji. Mapę ze szlakiem na Wielki Kopieniec, której użyję w tym wpisie, stworzyłam na stronie mapa-turystyczna.pl (KLIK). 

    Korzystam z tego rozwiązania zawsze, planując wyjazd w góry. Jest bardzo intuicyjna i łatwa w obsłudze. Można przygotowaną przez siebie trasę wrzucić do pliku PDF i wydrukować. 👍



Wielki Kopieniec z Cyrhli


✔ Punkt wyjścia: Toporowa Cyrhla (możliwy dojazd miejskim autobusem nr 11)


✔ Czas: ok. 3 h (w wariancie z wejściem na Nosal)


✔ Długość trasy: 7,00 km



Szlak zielony: Toporowa Cyrhla - Hala Kopieniec (skrzyżowanie szlaków) - Wielki Kopieniec - Olczyska Polana

Szlak żółty: Nosalowa Przełęcz - Nosal

Szlak zielony: Kuźnicka Polana



Wielki Kopieniec i Nosal


    Wielki Kopieniec ma jeszcze jedną wielką zaletę. Możemy wejście na niego połączyć z wejściem na inny, pobliski szczyt. Pętelka przez Wielki Kopieniec i Nosal to bardzo atrakcyjna wycieczka.

    Właśnie ten wariant wykorzystałam podczas swojej ostatniej wycieczki (luty 2022). Zaczęłam od Kopieńca, przemieszczając się w stronę Nosala i myślę,że jest to wariant łagodniejszy niż trasa w drugim kierunku.


    Moje wrażenia:

 👉 szlak z gatunku łatwych. Z całą pewnością można go polecić początkującym górołazom oraz rodzinom z dziećmi.

 👉 widoki na szlaku są ładne. Według mnie widoki z Nosala przewyższają te z Kopieńca,

 👉 zawsze bardziej cieszą 2 zdobyte szczyty niż 1.


    Na szlaku na Nosal było tyle śniegu, że zamiast schodów, zrobiła się ślizgawka. Dla mnie takie schodzenie było trochę męczące, ale raczki zdecydowanie je ułatwiały.


Wielki Kopieniec zimą




Wielki Kopieniec zimą


    Za każdym razem, wybierając się w góry, musimy zapoznać się z aktualną sytuacją pogodową. Sprawdzone serwisy to np. IMGW. Dodatkowo, w zimie ważna jest sytuacja lawinowa. 

    Bieżące komunikaty lawinowe znajdziecie na stronie TOPRu pod tym linkiem Komunikat lawinowy (KLIK)



Wielki Kopieniec a lawiny


    Co robić kiedy urlop już zaplanowany, a w górach panują niekorzystne warunki? Z pomocą przychodzi np. Kopieniec Wielki. Na szczyt ten prowadzi szlak niezagrożony lawinowo. Warto z niego skorzystać, by nie nudzić się na kwaterze, tylko mimo wszystko zobaczyć trochę gór. 

Jeśli jednak pogoda bardzo nie sprzyja, możecie skorzystać z moich propozycji 

👉👉👉 Co robić w Zakopanem, gdy pada? (KLIK) z Włóczyplecakiem ;)


Wielki Kopieniec widok


Stamtąd właśnie wróciliśmy ;) Jak Wam się podobało? 



Czego nauczyły mnie podróże w 2021 roku?

   

  Podsumowanie: Ten post zainspiruje Cię i pomoże stworzyć podróżnicze plany na 2022 rok.




Workaway po raz pierwszy

    W styczniu wyjechałam na dwa projekty z workaway. Jest to rodzaj wolontariatu, o którym napisałam na Instagramie (zajrzyjcie do wyróżnionych relacji). 

    Na swój pierwszy projekt trafiłam do rodziny mieszkającej w pobliżu Karkonoszy. Marcin to fotograf. Ludmiła jest pisarką. Ich dzieci korzystają z edukacji domowej, to znaczy,że oni sami uczą dzieci w domu. Po każdym semestrze jest kilka egzaminów i zdają w ten sposób do następnej klasy. Nie mają w domu telewizji, dzieci nie mają telefonów. Czym się więc zajmują poza nauką? Grają w szachy i gry planszowe, bawią się razem na dworze i w domu. Zrobiliśmy wspólną zabawę karnawałową (oczywiście przebieraną), z tańcami i quizem "zgadnij kim jestem?". 

    Nie spodziewałam się,że tego typu wyjazdy tyle wniosą do mojego życia. Trafiłam na świetnych i otwartych ludzi. Nie były to osoby zajmujące się etatową pracą i wypełniające schemat, który tak doskonale znam (praca-dom, praca-dom). Zrozumiałam jak wiele rzeczy istnieje poza tym schematem. 

Na temat mojego drugiego workawaya może opowiem trochę innym razem. ;)






Jeszcze raz Workaway

    Na wiosnę wyjechałam w Bieszczady. Znowu skorzystałam z workawaya. Było to dla mnie coś zupełnie innego niż za pierwszym razem.

    Tym razem moim hostem był Maciek. Kiedyś był gitarzystą grupy rockowej, odnoszącej sukcesy na polskim rynku muzycznym (jego zespół był nominowany do Fryderyka). Teraz, za zgromadzone oszczędności, chciał zbudować miejsce, w którym mógłby prowadzić warsztaty duchowe i kulinarne. 

    Dzięki temu wyjazdowi zaczęłam inaczej patrzeć na swoje odżywianie. Kuchnia Maćka opierała się na założeniach medycyny chińskiej (kuchnia 5 przemian, zasada równowagi jin i jang, ziołolecznictwo). Wcześniej nigdy się tym nie interesowałam i mówiąc szczerze, byłam zaskoczona tym, co odnalazłam w bieszczadzkiej głuszy ;)

    Nauczyłam się,że jeszcze wiele rzeczy w życiu czeka, by je odkryć :)





Budowanie kampera w osobówce

    Pomiędzy wyjazdami, toczyła się budowa "kampera" z osobówki. Była nawet taka chwila,że oglądałam busy, z zamiarem kupienia. Potem stwierdziłam,że najpierw muszę spróbować w ogóle spania w aucie. Tym sposobem urodził się kilkudniowy wypad na Kaszuby i pierwsze noclegi na dziko. Spodobało mi się i wsiąkłam ;) Na tyle,że postanowiłam pójść za ciosem.



 



Roadtrip w Rumunii

    We wrześniu spakowałam mandżur i ruszyłam w kierunku Rumunii. Po drodze były Węgry i Tokaj. Miał być 1 dzień, a wyszły z tego 3 dni - taki jest ten Tokaj ;) 

    Rumunia za to mnie totalnie zaskoczyła - wielki i piękny kraj, który ma bardzo dużo do zaoferowania. Kraj kontrastu :) Zwiedziłam go od Marmaroszu, pod granicą ukraińską, aż do Fogaraszy i trasy Transfogaraskiej. Było pięknie :) (a jak pięknie możecie zobaczyć w mojej wyróżnionej relacji na Instagramie). 



   


Tatry dla początkujących

     Listopad upłynął pod znakiem Tatr. Kocham góry i kocham być w górach. Na tym wyjeździe pokonałam swój rekord górskiej wysokości i weszłam na Mały Kościelec :) Doświadczyłam chyba wszystkich pór roku. Dreptałam sobie łatwiejszymi trasami dla początkujących (jakimi? przeczytaj mój artykuł TUTAJ (KLIK)

    Na tym wyjeździe nauczyłam się,że idąc wolniej, ale ze stałym rytmem dopasowanym do siebie, można zajść dużo, dużo dalej 👍 niż zrywając się ;) 




A jak minął Wam wasz podróżniczy rok? :)  

Jakie szlaki w Tatrach dla początkujących? MAPY SZLAKÓW

O szlakach dla początkujących w Tatrach pisałam jakiś czas temu na swoim Instagramie (klik) Włóczy.plecak . Opisałam tam szlaki tak popularne jak Sarnia Skała, Nosal czy Gęsia Szyja.

Ten wpis zawiera wszystkie moje NAJ i z powodzeniem mogę go zatytułować "Szlaki w Tatrach dla początkujących 2" 😏 . Zapraszam do czytania i korzystania. 👍

Na wstępie, zanim o szlakach, warto przypomnieć podstawowe zasady górskich wojaży:

✔ sprawdzamy pogodę. Najrzetelniejsze i aktualne informacje znajdziemy na (klik) IMGW. (pod linkiem prognoza dla Zakopanego).

✔ wychodzimy w góry wcześnie rano (w listopadzie wychodziłam na szlak ok. 6 rano, w lecie oczywiście można pozwolić sobie na późniejsze wstawanie, w zależności o długości trasy, jaką wybieramy),

✔ zawsze zabieramy ze sobą jedzenie i picie, i to najlepiej, jak ja to nazywam, "szturmowe" tzn. wysokoenergetyczne (kabanosy, czekolady, owoce, kanapki oczywiście 😏) plus herbata w termosie,

 ✔ ubieramy się na cebulkę, pamiętając,że im wyżej tym jest zimniej,

✔ wstęp na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego jest płatny (bilet normalny 7 zł, ulgowy 3,5 zł w 2021 roku). Jest opcja biletu tygodniowego - 35 zł bilet tygodniowy normalny, a 17,50 zł.


1. Najłatwiejszy: Przysłop Miętusi 1189 m n.p.m.

Punkt wyjścia: Kiry (za parking zapłacimy 40 zł - 2021 r.). Warto rozważyć pozostawienie auta na parkingu za mostem w Kirach (płacimy tylko 10 zł 😏 ).

Czas: ok. 4 h (w spokojnym tempie, z przystankami)

Długość trasy: 8,5 km

Bardzo sympatyczny szlak, który przeszłam podczas ostatniego pobytu w Tatrach w 2021 r. w listopadzie. Nazwałabym go najłatwiejszym,ze szlaków jakie znam. Podejścia są łagodne, nie ma żadnych ekspozycji. Nie ma schodów. 

Bardzo dobra opcja dla osób, które zaczynają dopiero przygodę z górami. Pozwala sprawdzić, na jakim poziomie jest nasza kondycja, przed dalszymi wycieczkami.


1. Kiry - 2. Cudakowa Polana - 3. Zahradziska - 4. Przysłop Miętusi - 5. Dolina Małej Łąki - 6. Gronik - 7. Droga Pod Reglami - Kiry


2. Najpopularniejszy: Morskie Oko 1395 m n.p.m.

Punkt wyjścia: Palenica Białczańska (za parking zapłacimy 35 zł - 2021 r.). Jeżdżą także busiki z Dworca PKS w Zakopanem (cena 15 zł w jedną stronę, stanowisko nr 10).

Czas: ok. 5 h (bardzo spokojne tempo, z wliczonym czasem na podziwianie widoków)

Długość trasy: 15,4 km


Niektórzy śmieją się,że to jeden z najtrudniejszych szlaków dla początkujących, z uwagi na to,że cała wycieczka odbywa się drogą asfaltową.

Szlak ten jest dużo dłuższy niż ten proponowany przeze mnie na Przysłop Miętusi, ale za to bardzo mocno widokowy. Możemy podziwiać już te najbardziej wysokie wierzchołki Tatr, które leżą po polskiej stronie.

Trudności technicznych na trasie brak. Ciężko się zgubić (po prostu nie schodzimy z asfaltu). Jest dużo rodzin z dziećmi w wózkach, bo szlak ze względu na swoją dostępność sprzyja wspólnym wycieczkom.


1. Palenica Białczańska - 2. Morskie Oko - Palenica Białczańska


Wodogrzmoty Mickiewicza, które mijamy po drodze do Morskiego Oka.


3. Najbardziej widowiskowy: Czarny Staw Gąsienicowy 1624 m n.p.m.

Punkt wyjścia: Kuźnice - nie można wjechać prywatnym samochodem. (za  najbliższy parking przy ul. Czecha zapłacimy 30 zł - 2021 r.). Można skorzystać także z busów, które kursują z Zakopanego i z ronda im. Jana Pawła II (do samego ronda można dojechać MPK, cena 3 zł bilet, kursują z częstotliwością co ok. godzinę).

Czas: ok. 6 h (idąc przez Boczań)

Długość trasy: 12,7 km


Jeśli ktoś pragnie mieć piękna fotkę na pamiątkę, a nie chce jej robić w bardzo oklepanych miejscach, to Czarny Staw Gąsienicowy jest doskonałym do tego plenerem. Robi naprawdę wielkie wrażenie i dobrze się fotografuję.

Jeśli komuś starczy siły i chęci, można podskoczyć na Mały Kościelec, ale (!) to już nie jest droga dla początkujących. Strome podejście i duża ilość schodów. Szlak dość eksponowany.


1. Kuźnice - 2. droga przez Boczań - 3.Przełęcz między Kopami - 4. Schronisko PTTK Murowaniec - 5. Czarny Staw Gąsienicowy -  Schronisko PTTK Murowaniec - Przełęcz między Kopami - droga przez Boczań - Kuźnice

Wariant II - możemy wracać przez Dolinę Jaworzynki, zamiast przez Boczań, ale cała droga składa się z kamiennych schodów i jest dużo bardziej męcząca niż ta przez Boczań.